critical design - Leanie van de VyverPisząc poprzednią notkę zorientowałem się, że wspomniałem tam (nie po raz pierwszy zresztą) o czymś co nazywa się critical design. No ale jako spojrzałem do archiwum, to okazało się, że słowem się nie zająknąłem co to takiego ten critical design jest. Dzisiejszym wpisem chciałbym więc tę zaległość nadrobić.

Co to jest critical design?

Podejrzewam, że większości z Was projektowanie kojarzy się z rzeczami użytecznymi – poprawiającymi rzeczywistość, sprawiającymi że żyje się lepiej, wygodniej, milej. No i macie rację, zasadniczo. Zasadniczo, bo od jakiegoś czasu funkcjonuje właśnie critical design, którego cele są nieco inne. Klasyczne projektowanie to dostarczanie rozwiązań (czasami nazywa się to affirmative design). Critical design to projektowanie, które generuje pytania. Rolą critical design nie jest dostarczenie odpowiedzi, ale raczej sprowokowanie do zupełnie nowego spojrzenia na rzeczywistość. 

Mogę o tym pisać własnymi słowami, ale po co, skoro idealnie opisali to twórcy tej metody Anthony Dunne i Fiona Raby (tak się składa, że profesorstwo oboje):

Critical Design uses speculative design proposals to challenge narrow assumptions, preconceptions and givens about the role products play in everyday life. It is more of an attitude than anything else, a position rather than a method. There are many people doing this who have never heard of the term critical design and who have their own way of describing what they do. Naming it Critical Design is simply a useful way of making this activity more visible and subject to discussion and debate.

Świetny materiał wprowadzający do działań Dunny&Raby zrobiło BBC. Warto obejrzeć i posłuchać co o tym podejściu mówią twórcy (oraz jakie rzeczy pokazują).

Lubię critical design właśnie za to stawianie pytań. Trudnych pytań o zupełnie nieoczywistych odpowiedziach. Pytań, które pozornie wydają się „głupie”, bo kwestionują rzeczy tak fundamentalnie obecne w naszej rzeczywistości, że aż niedostrzegalne. Zobaczcie teraz dwa filmy – pierwszy pokazuje projekt, drugi do projektu dodaje komentarz autorki. Zresztą i bez komentarza domyślicie się o co chodzi, ale i tak warto posłuchać i zobaczyć „behind the scene” z robienia filmu.

A teraz zachęcam do obejrzenia tego samego, z komentarzem:

A teraz film adresujący kwestie „internet of things” i prywatności:

Być może dochodzicie w tym miejscu do wniosku, że to jest od czapy, że to jest niegodne projektanta, że to nie jest design, a jakaś forma sztuki. Nie będziecie jedyni. Na pytanie o to, czy critical design to aby nie sztuka, Dunny i Rabe mówią tak:

It is definitely not art. It might borrow heavily from art in terms of methods and approaches but that’s it. We expect art to be shocking and extreme. Critical Design needs to be closer to the everyday, that’s where its power to disturb comes from. Too weird and it will be dismissed as art, too normal and it will be effortlessly assimilated. If it is regarded as art it is easier to deal with, but if it remains as design it is more disturbing, it suggests that the everyday as we know it could be different, that things could change.

Do tematu critical design będę jeszcze wracał, bo uważam go za ważny, rozwojowy oraz cieszący się dużym zainteresowaniem uznanych projektantów. Ale o tym będzie innym razem. Na koniec jeszcze dwie foty, też oczywiście poglądowe. Krzesła, na których siedzi się plecami do siebie. Czy Was też skłaniają do pomyślenia?

Richard Hutten  - S(h)it on it

 

Richard Hutten: The Cross