Po ostatnich filozoficzno-teoretycznych wpisach czas na małe podsumowanie tego co się ostatnio działo i dzieje. Chwilowo sporo rzeczy jest w zawieszeniu, tzn. zrobiłem jakiś inicjalny ruch i czekam teraz na informacje zwrotne albo nie goni mnie żaden deadline. Czyli:

  • czekam na potwierdzenie, że na CHI 2012 przyjmą mnie jako obserwatora na Managing User Experience Teams:  Lessons from Case Studies, and Establishing Best Practices. To moze być dość trudne, bo nie spełniam formalnych wymagań, ale może się uda. Dzisiaj wysłałem do organizatorów drugiego maila w tej sprawie, bo pierwszego zlali w sposób koncertowy :/
  • do przygotowania mam dwie prezentacje na IA Summit 2012: pierwszą jako Cube Your Mind na temat przygotowywania Haciendy HD, drugą razem z Agą pod jakże wymownym tytułem „play.pl and beyond”. W obu nie mam pojęcie jeszcze co napiszę, tym bardziej że dzień wcześniej w połowie to zmienię 🙂
  • mam przygotować prezentację podsumowującą ostatnie pół roku ewangelizacji w Play wraz z rekomendacjami na przyszłość. Trochę się tam tego zebrało, ale jak patrzę z perspektywy czasu, to za dużo tego nie ma… mogłoby być więcej
  • mam przygotować dwudniowe warsztaty z użyteczności i dwudniowe warsztaty z user experience (nie mylić tych rzeczy!)

W ramach wewnętrznych rozliczeń:

  • miałem codziennie robić szkice, a tego nie robię
  • miałem codziennie robić zdjęcia, a tego nie robię
  • miałem codziennie czytać, ale też nie daje rady czytać codziennie
  • miałem codziennie pisać na bloga i to się jakoś udaje robic
  • miałem do każdego wpisu robić wizualizację, ale też tego nie robię

Marzę tylko o tym, żeby skończyć prace na Haciendą i móc zająć się jakimiś bardziej rozwojowymi rzeczami. Najbardziej brakuje mi tych ćwiczeń i czytania, bo to jest absolutna podstawa. Nie uczysz się, nie rozwijasz – giniesz. I to nie dlatego, że inni Cię zadepcą, tylko dlatego że samemu nie dajesz rady.

Z innej beczki: dzisiaj wysłałem 15 numer UX flasha, co oznacza że wysyłam go już 15 tygodni. To dobrze, że mimo mojego bałaganiarstwa i niezorganizowania udało mi się coś REGULARNIE robić przez tyle czasu. Wow, aż sam jestem zdziwiony 🙂 Dzisiaj byłem też na kick-off projektu CXowego w mojej firmie. Nie nastraja mnie to optymistycznie. Nie powinno tak być, ale od jakiegoś czasu jak słyszę Customer Experience to mam odczucia umiarkowanie negatywne. To jest coś, co jest dla całej mojej organizacji tak całkowicie nie zrozumiałe, że trudno to sobie wyobrazić. Oni żyją światem cieni, jak w platońskiej jaskini :/ Gdyby ktoś mnie zapytał teraz co to jest CX, to będę go definiował jako UX zastosowany tylko do jednego kanału.