Ależ przerwa w pisaniu bloga. Niestety rozłożyłem się całościowo jeśli chodzi o zarządzanie czasem – kończenie Haciendy oraz przygotowywanie rzeczy do pracy fizycznie uniemożliwiały mi pisanie na bloga. Haciendowe przesilenie chyba już nastąpiło, w pracy także, prezentacje na Summit zrobione, więc mam nadzieję wrócić do pisania. Dzisiaj krótkie podsumowanie pierwszego dnia Summitu.

Ze wszystkich wystąpień najbardziej trafiało w moje potrzeby wystąpienie Pawła Haltofa. Prezentacja poświęcona open innovation i jego połączeniu z UX wypadła według mnie bardzo przekonywująco. Nie można wykluczyć, że częściowo dlatego, że idealnie wpisywała się w to, czym będę się już wkrótce zajmować, ale chyba nie tylko o to chodziło. Samo podejście do tematu innowacyjności w „otwarty” sposób jest interesujące i – przynajmniej dla mnie – bardzo rozwojowe. Zarówno od strony teoretycznej jak i praktycznej widzę w tym duży potencjał, natomiast sposobu na jaki może to zostać zaadoptowane przez biznes nie sposób przewidzieć. Temat wydaje mi się jednak na tyle rozwojowy, że będę chciał go w najbliższym czasie nieco bardziej rozpoznać. Ciekawym zdaniem może być także próba adaptowania rozwiązań tworzonych dla jednych branż, do drugich. No, może nie samych rozwiązań, bo one będą bardzo specyficzne, ale już potrzeby powinny być na wyższym poziomie i łatwiejsze do koncepcyjnego wykorzystania.

Interesująca była także prezentacja Huberta Anyżewskiego, bardziej wchodząca w obszar Customer Experience. Ja mam co prawda do CX stosunek nieco ambiwalentny (z tego głównego powodu, że większość rzeczy robiona pod tym szyldem nie ma wiele wspólnego z UX, a jest sposobem samozadowalania się organizacji i upewniania się, że robi ona dobra robotę), ale prezentacji zarzucić nic nie można. Bo od strony teoretycznej się ona broniła. Także podawane przez Huberta przykłady wskazywały, że to co robimy w Play (budowa kompetencji UX, ewangelizacja, edukacja) jest spójne z tym, co robi się (od dawna) gdzie indziej. Podobnie mogę się odnieść do wystąpienia Sylvii Calvet – jej prezentacja to właściwie inne ujęcie tego, co robimy swoimi warsztatami w Play. Dobrze było usłyszeć, że problem ludzi którzy NIE CHCĄ czegoś robić, nie chcą zrozumieć innego człowieka.

A na koniec była jeszcze kolacja w świetnym towarzystwie 🙂

Komentarze

comments