Trudny jest los projektanta 😉 Ja niby nim nie jestem, ale na potrzeby innego projektu coś musiałem (jako projektant) zadziałać no i dołączyłem do tej jakże szerokiej grupy. A los tej grupy jest trudny, bo dopiero teraz widzę jaką różnicą jest bycie odbierającym czyjąś pracę, a czym jest samodzielne czegoś tworzenie. Truizm? Z pewnością, ale trzeba tego doznać samodzielnie, żeby naprawdę poczuć.

A uczucie kiedy widzi się własną koncepcję stającą się ciałem (no, powiedzmy kodem) jest niesamowite. To co wcześniej działało jedynie na papierze i w głowie, działa (lub nie) w realu. Co gorsza, kiedy robi się projekt samodzielnie (przynajmniej od strony koncepcji) to odpowiedzialność jest zupełnie inna, niż gdy pracuje się wspólnie. No i teraz mam czego chciałem 🙂

Wszystkie te UXowe rzeczy o których czytałem i które usiłuje wdrażać w Play, teraz mogę stosować do siebie i swojego startupu: kartonowy iPad, papierowy interfejs, szkice, szkice i szkice, ciągłe poprawki i testy na kilku użytkownikach. I niesamowita ciekawość, jak to zostanie przyjęte przez rynek i przez branżę. No i cały czas trzeba pamiętać, żeby jeszcze chwilę poczekać bo idziemy na jakość. Ale do tego dobrze wiem, że większość rzeczy wyjdzie i tak potem wyjdzie i nie ma się co oszukiwać, że zrobimy cudo.

Nieważne. Od połowy marca zaczynamy prawdziwe testy i wypuszczamy wersję beta. Dla prawdziwych testerów, nie dla kolegów 😉