Na spotkanie warszawskiego UX book clubu czytam „Wzorce wyszukiwania” Moreville’a i – dość dla mnie zaskakująco – jestem pod wrażeniem. Jakiś rok temu czytałem „Ambient Findability” i mnie nie porwało. Uznałem ją wtedy za książkę o niczym, a konkretnie – o niczym praktycznym. Czyli ogólnie fajnie, ale zupełnie nie dla mnie (bo RFID chwilowo nie wykorzystuję w pracy). Teraz jednak będę musiał do niej wrócić. I to wcale nie dlatego, że wprowadzamy RFID, tylko chyba potrzebuję przeczytać ją z innego punktu widzenia. Ale zasadniczo miałem pisać o searchu…Search patterns

„Wzorce” mnie zaskoczyły pozytywnie. Nadal książka nie odpowiada mi manierą pisania (nie wiem czemu, po prostu Morville’a ciężko mi się czyta), ale przekazuje rzeczy bardzo istotne. Na świeżo po lekturze widzę, o ile lepszy mógłby być serwis którym zarządzam, gdyby należycie przyłożyć się do wyszukiwania. A powstawało ono u nas dokładnie tak, jak pisze – jako antywzorzec – Morville, czyli:

  • pod koniec projektu
  • wychodząc od strony technologii a nie potrzeb
  • właściwie bez architektury informacji

I to wszystko mimo naprawdę głębokiego przekonania, że pracujemy w modelu UCD, z regularną pracą z architektami informacji itp. Poszło na koniec i zostało zrobione może nie byle jak, ale na zasadzie że „jest OK”. Otóż teraz widzę, że nie jest OK. Jakby powiedział klasyk – cholernie daleko od OK. Właściwie nie mamy przepracowanego searcha od strony architektury informacji – jest ona definiowana przez technologię. Mamy niewłaściwie zaprojektowane i źle zarządzane fasety oraz wisienkę na torcie w postaci prawie apple’owego search-as-you-type. A prawie robi wielką różnicę, szczególnie dla tych biednych użytkowników, którzy usiłują naszym searchem coś znaleźć.

Teraz widzę, że nasz search nie jest użyteczny, mimo że był projektowany aby być użytecznym. Użyteczność jest jednak względna – to co kiedyś było dla mnie użyteczne, dzisiaj takie nie jest. I to mimo tego, że przez prawie 2 lata mocno całość poprawiliśmy. Kluczem jest jednak UX, bo na nowo definiuje użyteczność. Nie jako użyteczność per se, ale jako dostosowanie do potrzeb Klientów/użytkowników.