ux pozytywny: linijka architektaLinijka, którą wynalazłem w pracowni architektonicznej kolegi u którego robiłem shadowing to naprawdę fajna rzecz. Jak sam twierdzi – jeszcze z młodości jego ojca. Nawet jeśli, to nie szkodzi – nawet lepiej, bo niejedną linię od niej wykreślono.

Fajne jest w niej kilka rzeczy: (a) bardzo wygodnie się trzyma, (b) jest ciężka i świetnie leży na papierze, (c) miana są odciśnięte a nie tylko nadrukowane. Najlepsza jest jednak jej ogólna koncepcja. Na każdej krawędzi jest linijka jest jednak inaczej mianowana. W zależności od tego, którą stronę się przyłoży, można „na szybko” kreślić i mierzyć w odpowiedniej skali (1:5, 1:10, 1:20, 1:25, 1:50, 1:100).

A do tego, to wszystko jest ładne i ma klimat. Czyli pozytywny UX.

 

 

 

ux negatywny: program tvStrona z „Gazety Telewizyjnej” (dodatku do Gazety Wyborczej). Dramat. Nie sposób się zorientować, jak to idzie. Ja doszedłem – opisy idą od lewej do prawej, z wyjątkiem tych, które są wyjątkami.

Jest to tragiczne. Czyta się wąskimi szpaltami w dół. Po przeczytaniu więc opisu, naturalnym jest przejście poniżej. A tu niespodzianka – nagle znajdujemy się w innym kontekście, z przeskoczonymi literami (w sensie – nie za bardzo alfabetycznie).

Chciałbym wierzyć, że to ktoś badał, ale trudno mi w to uwierzyć. Chociaż… sam tyle razy widziałem cuda na badaniach, że może jednak… Jakkolwiek by nie było, obecnie jest to dla mnie dramat i przykład czegoś bardzo kiepsko zaprojektowanego. Ewidentny brak użyteczności skutkuje negatywnym UX.