ux polandCały polski UX pisze teraz tylko o jednej rzeczy – zeszłotygodniowej konferencji UX Poland. Ja się z tego trendu wyłamię i dla odmiany podzielę się swoimi spostrzeżeniami z UX Poland właśnie. W zeszłym roku nie brałem udziału w konferencji, więc patrzyłem trochę z perspektywy dwóch lat (poprzednio byłem o ile pamiętam w Pałacu Staszica).

Generalnie bardzo mi się podobało, chociaż nie uczestniczyłem we wszystkich prezentacjach. Po pierwsze dlatego, że były dwa streamy, po drugie dlatego, że – szczególnie drugiego dnia – miałem różne rzeczy do zrobienia 🙂 Czego się po UX Poland spodziewałem? Nie wiem, jakiegoś rodzaju inspiracji, wymiany doświadczeń i spojrzeń. Już od dawna nauczyłem się, żeby przed różnego rodzaju zdarzeniami, nie budować sobie jakichś szczególnie wielkich oczekiwań i brać życie takim, jakim jest. W szczególności nie mam jakichś wymagań dotyczących „mięsa”, „konkretów” czy jakichś takich rzeczy. Jak sami wiecie, życie to pudełko czekoladek i jak taki czekoladkowy wybieracz się czuję 🙂

Pierwsze wrażenie po całości jest takie, że jako polskie środowisko nie mamy się czego wstydzić, naprawdę. Z wyjątkiem wystąpienia Jeffa Parksa, które było dokładnie takie, jakiego oczekuje się od otwierającego speakera, to… najlepsze wystąpienia to wystąpienia polskie. Dla mnie duże zaskoczenie. Może jest tak dlatego, że było ich dość niewiele i że zostały bardzo przesiane? Nie wiem i nie jest to dla mnie ważne. To co jest ważne, to że coraz śmielej prowadzone są projekty w których UX postrzegany jest w kategoriach szerszych (jako faktycznego doświadczenia), czego efektem jest – moim zdaniem – stawianie w procesie projektowym innych pytań. Zamiast więc standardowego pytania „jak?”, pojawia się pogłębiona refleksja zbudowana na bazie realnych kontaktów z użytkownikami końcowymi, ich historii czy badań ich dotyczących. Jeśli na tym tle porównuję tegoroczne UX Poland do tego sprzed dwóch lat, to faktycznie są to dwa lata różnicy. Tyle że lata świetlne. Patrząc na kierunek w którym zmierza branża, widzę że jest dobrze 🙂 Wiem, żyję w wyizolowanej bańce, w firmie która pozwala mi na różnego typu eksperymenty i niestandardowe działania, otaczają mnie ludzie, którzy rozumieją rolę UX itd. To prawda. Prawdą jest też, że nie wszędzie jest tak zielono, ale fakt że inni robią podobne rzeczy może sprawić, że łatwiej będzie przekonywać kolejne organizacje do szerokiego rozumienia UXa i łatwiej będzie też wymieniać się doświadczeniami. Bo praca z userami uzależnia. Jak się raz spróbuje pracy w otwartych metodach, to potem chce się więcej. Jak regularne UX-wampiry (nie mylić z UX-wiedźmami, czy UX-wampami!) 🙂

Z całego UX Poland najbardziej zapamiętam trzy wystąpienia i o nich chciałbym krótko napisać, chociaż wszyscy już wszystko napisali…

Agata Nowak i Paweł Nowak „What designers can learn from the wheelchair rugby players?”

Część publiczności znała wystąpienie rodzeństwa Nowaków z WUD Silesia. Ja nie znałem i nie do końca wiedziałem nawet o czym będzie, tym większe zrobiło na mnie wrażenie. Przyznam, że podchodzę z pewnym dystansem do zachowania większości naszego środowiska biznesowego (kasa first only!) i na tym tle to co zrobiło Future Processing robi ogromne wrażenie. Zebranie grupy ludzi, aby po godzinach pomogli innym ludziom (na dodatek takim, którzy w życiu mają już mocno pod górę) to – myślę że można tak powiedzieć – zachowanie altruistyczne. Jeśli miałbym wybrać prezentację, która bezpośrednio nawiązywała do wystąpienia Jeffa Parksa, to byłaby to prezentacja o ludziach z Future Processing i Ridersach. W czasach totalnego zabiegania i życia łapanego ukratkiem, oddawanie innym swojego czasu (totalnie najcenniejszy zasób) tylko dla poprawienia ich losu jest zachowaniem z innej planety. Bardzo mały się człowiek czuje w chwili, kiedy uświadomi sobie, że inni tyle dają. Dokładnie to miala na myśli Kara Pecknold  „to whom much has been given, much will be expected”. Szacun głęboki i powodzenia dalej!

Adam Plona „Human Centered Pivot: The abcZdrowie’s Way”

Fantastyczne studium przypadku pokazujące, w jaki sposób postawienie (w oparciu o dogłębnie przeprowadzony research) właściwego pytania otwiera zupełnie nowe możliwości projektowe i jak przekłada się to na bardzo konkretne wyniki biznesowe. Bardzo, bardzo dobra prezentacja, która powinna być obowiązkowa dla wszystkich projektantów weba w Polsce. Skłaniająca do głębokiej refleksji pod prostym tytułem „jak wiele takich rzeczy przegapiłem w swoim zawodowym życiu”, a nawet – „jak bardzo swoim kiepskim designem utrudniłem ludziom życie”. Cały transkrypt wystąpienia Adama można znaleźć na jego blogu. Bardzo polecam, naprawdę warto przeczytać (mimo że długie, ale to jest transkrypt, więc czujecie się jakby Adam mówił Wam w głowie)!

Paulina Makuch i Paulina Rzymska „How to engage users in redesign process. Short story about new Leroy Merlin community website”

Tak zwanym „Paulinom” kibicuję od dawna, bo miałem przyjemność sporo z nimi pracować w nie tak zamierzchłej przeszłości 🙂  Z wielu naszych wcześniejszych rozmów, wiedziałem że lubią eksperymenty badawcze i projektowe, a takie „lubienie” zawsze dobrze rokuje. W tym wypadku zaowocowało niesamowicie pozytywnym w odbiorze projektem wykorzystującym participatory design. Nie znam się na wnętrzach, jeszcze mniej interesują mnie fora internetowe, ale lubię słuchać historii z happy-endem. A ta historia właśnie taka jest. Nie chodzi mi nawet o faktyczne wyniki projektu (bo ich nie znam), ale o odkrycie przez dziewczyny zupełnie nowej drogi. Cieszę się, bo wiem jak to jest 🙂 A ponieważ znam obie Panie osobiście, to jestem przekonany, że dalej będzie tylko lepiej. Wystąpienie Paulin to bardzo konkretnie opowiedziany case study, wraz ze wskazaniem konkretów co i jak robić. Piękna sprawa.

Czego żałuję? No nie ukrywam, że bardzo czekałem na prezentację Andrei Resminiego, bo pamiętam jego wystąpienie na pierwszym summicie (kto to jeszcze pamięta???). Ale jakoś tak się zdarzyło, że ostatnie dwie godziny spędziłem gadając o UX-rzeczach. I co? Ano nic, zupełnie tego nie żałuję i gdyby miał wybrać raz jeszcze, to chętnie postałbym i pogadał jeszcze raz. Chciałbym też podziękować Czytelnikom ninejszego bloga, z którymi miałem okazję porozmawiać. Bardzo to stymulujące i dla mnie ważne. Postaram się spełnić Wasze oczekiwania, chociaż to trochę czasu zajmie (w szczególności sekcja z książkami!), ale będzie do przodu 🙂